Coco Gauff (4. WTA) nie zagra w czwartym w karierze finale singla turnieju wielkoszlemowego. 22-letnia Amerykanka w półfinale US Open po pasjonującym, trwającym ponad dwie godziny meczu przegrała 6:3, 4:6, 4:6 z Jeleną Rybakiną (Kazachstan, 2. WTA). Więcej o tym spotkaniu można przeczytać tutaj. Coco Gauff: Wróciłam do starych nawyków Coco Gauff zabrała głos po meczu z Jeleną Rybakiną. Przyznała ona wprost, że już w ćwierćfinale wróciła do starych nawyków, czyli dużej liczby podwójnych błędów serwisowych (w starciu z Rosjanką Mirrą Andriejewą miała ich aż 12). „Myślę, że grałam prawie każdy mecz na swoich zasadach. Najgorszym meczem dla mnie był chyba ćwierćfinał, w którym wróciłam do starych nawyków. Ale w ciągu 24 godzin udało mi się to zmienić.
Patrzę na inne zawodniczki, inne półfinalistki i są starsze ode mnie. Trzy, cztery lata starsze. Próbuję zrozumieć, ile pracy włożyłam i jak daleko zaszłam. A teraz chcę po prostu kontynuować pracę przez kolejny rok lub dwa i zobaczyć, gdzie będę w wieku 24, 25 lat. I dokąd zaprowadzi mnie moja gra. Mam nadzieję, że będę wygrywać takie mecze jak ten dzisiejszy - przyznała Coco Gauff na pomeczowej konferencji prasowej. Gauff w tym sezonie ma dobry bilans: 46 zwycięstw i 14 porażek. Amerykanka wygrała turniej w Cincinnati i przegrała finały w Rzymie oraz Miami. Jej najlepszy, tegoroczny wynik imprezy wielkoszlemowej to półfinały Wimbledonu oraz US Open. W finale w Nowym Jorku Rybakina zmierzy się z Białorusinką Aryną Sabalenką.


