Ogólne · Polityka

Chcą skłócić Polaków i Czechów. "Trwa operacja dezinformacyjna"

Opublikowano: 25.08.2026, 17:28 Autor: Polsat News Źródło: Polsat News - wszystkie

Zdjęcie do aktualności: Chcą skłócić Polaków i Czechów. "Trwa operacja dezinformacyjna"

W czeskim i polskim internecie trwa kampania dezinformacyjna, mająca na celu skłócenie społeczeństw obu państw - donoszą czeskie media. Jej najnowszą odsłoną jest opublikowane w sieci ogłoszenie o rzekomej zaplanowanej demonstracji na Zaolziu. Według ekspertó…

W czeskim i polskim internecie trwa kampania dezinformacyjna, mająca na celu skłócenie społeczeństw obu państw - donoszą czeskie media. Jej najnowszą odsłoną jest opublikowane w sieci ogłoszenie o rzekomej zaplanowanej demonstracji na Zaolziu. Według ekspertów, za tymi działaniami może stać Rosja. Nie dajmy się skłócić - skomentował te doniesienia szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. Czeski portal Seznam Zpravy ustalił zdarzenia i elementy, które mogą należeć do zaplanowanej akcji dezinformacyjnej. Zaliczają się do nich fałszywy profil czeskiego dyplomaty , spreparowany dokument polskiego rządu, kopia strony internetowej publicznego radia czeskiego i zapowiedź demonstracji na Zaolziu .

Polskie służby i eksperci podejrzewają, że za kampanią może stać Rosja , choć na razie nie ma jednoznacznego potwierdzenia. Adam Sikora zapowiada demonstrację. Wskazuje na Polaków Portal zwrócił uwagę, że najnowszym elementem dezinformacji jest zapowiedź rzekomo zwołanej na sobotę w Trzyńcu na Zaolziu demonstracji pod hasłami Śląsk Cieszyński jest czeski i Tutaj żyjemy, tutaj zostajemy. Demonstrację propaguje internetowy profil Adam Sikora , według którego Polska chce przejąć część czeskiego terytorium. ZOBACZ: Rosyjski ambasador wskazał na Polskę. Kreml o prowokacjach w dniu wyborów Według Seznam Zpravy zarówno sam Adam Sikora, jak i część uczestników internetowych dyskusji najprawdopodobniej nie istnieją .

Także zdjęcie profilowe Adama Sikory nosi cechy obrazu stworzonego przez sztuczną inteligencję. Dla uwiarygodnienia konta jego autor wcześniej wystawił rzekomo na sprzedaż dom w Ropicy niedaleko Czeskiego Cieszyna. Także zdjęcia nieruchomości zostały wygenerowane przez AI , a Facebook oznaczył je jako sztuczne. Zapowiadana demonstracja również budzi wątpliwości. Władze Trzyńca poinformowały, że zgromadzenie nie zostało zgłoszone , choć termin przewidziany prawem już minął. W wideo promującym protest wykorzystano ponadto logo związku zawodowego KOVO, który od akcji się odciął i poinformował, że jego znak został użyty bezprawnie. Fałszywe dokumenty i artykuły.

Czeskie służby podejrzewają Rosję Czeski portal przypomniał, że dezinformacyjne działania zaczęły się po polskiej stronie granicy. Najpierw w internecie pojawił się sfałszowany dokument , który miał pochodzić od polskiego rządu i dotyczyć roszczeń terytorialnych wobec Czech. Rozpowszechniał go profil podszywający się pod czeskiego ambasadora w Polsce Brzetislava Danczaka. Następnie powstała fałszywa strona czeskiego publicznego radia, na której umieszczono tam fałszywy artykuł sugerujący, że mieszkańcy pogranicza zaczęli już sprzedawać domy w obawie przed zmianą granic. Kolejnym etapem było włamanie na stronę polskiego regionalnego Radia PiK, według którego Polska planuje zająć około 600 hektarów terytorium Czech. Artykuł został później usunięty.

Sprawą zajmują się polskie instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo oraz policja - napisał portal. ZOBACZ: Ukrainiec zastrzelił żołnierzy NATO? Łotewska armia dementuje: To dezinformacja Seznam Zpravy twierdzi, że twórcy kampanii wykorzystują ziarenko prawdy, jakim jest tzw. dług graniczny , który powstał przy korekcie granicy w latach 50. Jak podkreślono, chodzi o około 368 hektarów, które są przedmiotem rozmów dyplomatycznych i nie oznaczają polskich planów jednostronnego zajęcia czeskich ziem. Zdaniem ekspertów właśnie połączenie prawdziwego sporu z fałszywymi informacjami czyni operację potencjalnie skuteczną.

To bardzo skuteczna akcja wymierzona w istniejącą w regionie linię społecznego podziału – cytuje portal ekspertkę Evę Klusovą z Akademii Nauk. Według źródeł Seznam Zpravy w czeskich służbach bierze się pod uwagę możliwość zorganizowanej rosyjskiej operacji . Kampanią dezinformacyjną ma zająć się czeska policja. Sikorski reaguje na publikację mediów. Nie dajmy się skłócić Do sprawy odniósł się polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Nie dajmy się skłócić.

Wkroczenie do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej w historii ale mam nadzieję, że bracia Czesi pamiętają, że w osobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na Westerplatte w 2009 roku, Polska za nią publicznie przeprosiła - napisał w mediach społecznościowych szef polskiej dyplomacji. Lech Kaczyński w 2009 roku powiedział, że przyłączenie się Polski do ograniczenia terytorialnego Czechosłowacji było nie tylko błędem, było grzechem, do którego Polska potrafi się przyznać. ZOBACZ: Ambasada Izraela odpowiada ws. śmierci Polaka.

Tragiczny splot okoliczności W historii Zaolzie - czyli tereny należące od 1920 r. do Czechosłowacji, a obecnie do Republiki Czeskiej - były areną krótkiej, ale krwawej wojny, miejscem wzajemnych zarzutów, a nawet otwartej wrogości. W 1938 r. III Rzesza dokonała aneksji części terytorium Czechosłowacji. To wtedy Polska skorzystała z osłabienia Czechosłowacji i zajęła Zaolzie , część Śląska Cieszyńskiego - przyznaną w 1920 r. przez mocarstwa Czechosłowacji w czasie, kiedy z kolei osamotniona Polska walczyła z bolszewikami. Decyzja mocarstwa z 1920 r. nastąpiła po tym, jak czechosłowackie oddziały wojska zajęły w 1919 r. Śląsk Cieszyński, rozpoczynając tym aktem polsko-czechosłowacki konflikt zbrojny o granicę.

Do niewoli dostało się wówczas ponad tysiąc Polaków biorących udział w walkach. Po stronie czechosłowackiej znalazło się wówczas 100 tys. osób narodowości polskiej. W 1938 r. Polska użyła właśnie tego argumentu, zajmując Zaolzie. W 1945 r. przywrócona została granica z 1920 r. Przestała ona dzielić region, gdy w grudniu 2007 r. Polska i Republika Czeska stały się pełnoprawnymi członkami układu z Schengen. Obecnie spośród obywateli Czech mieszkających na terenie Zaolzia przynależność do polskiej grupy narodowościowej deklaruje około 30 tys. osób.

Zdjęcie do aktualności: Chcą skłócić Polaków i Czechów. "Trwa operacja dezinformacyjna"
Zdjęcie do aktualności: Chcą skłócić Polaków i Czechów. "Trwa operacja dezinformacyjna"

Materiał wideo

Wiadomości ogólne pochodzą z zewnętrznych serwisów informacyjnych i są publikowane jako podstrony portalu zgodnie z ustawieniami/licencją źródła.

Otwórz oryginał w źródle

Wróć: Wiadomości z Polski

Pozdrowienia od słuchaczy

Brak pozdrowień na pasku.