Ponowne otwarcie cieśniny Ormuz zależy od spełnienia naszych warunków - taka konkluzja płynie z komunikatu szefa irańskiej dyplomacji. "Tylko wynegocjowane rozwiązanie może stanowić wyjście z impasu" - zaznaczył Abbas Aragczi. W sobotę media obiegła wiadomość, że Donald Trump odrzucił propozycję siedmiodniowego rozejmu. Umowa zakładała otwarcie cieśniny za zniesienie blokady irańskich portów. Iran uzależnia ponowne otwarcie cieśniny Ormuz od spełnienia swoich warunków i czeka na stanowisko mediatorów. Donald Trump odrzucił irańską propozycję siedmiodniowego rozejmu obejmującego odblokowanie cieśniny w zamian za zniesienie blokady portów.
Prezydent Masud Pezeszkian wyraził gotowość Iranu do negocjacji, krytykując jednocześnie działania USA i potwierdzając brak rozwijania broni jądrowej przez Teheran. Media informują o rozbieżnościach w Iranie, gdzie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej sprzeciwia się nowym formułom porozumienia i popiera kontynuację wojny. Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii W kontekście trwającej wojny z USA pojawił się nowy komunikat. Autorem wpisu jest szef irańskiej dyplomacji. "Nasze warunki są jasne, a wszelkie kroki w kierunku ponownego otwarcia cieśniny Ormuz są uzależnione od ich spełnienia. Tylko wynegocjowane rozwiązanie może stanowić wyjście z tego impasu" - zakomunikował Abbas Aragczi.
"Czekamy, aż mediatorzy przekażą nam ostateczne stanowisko i na tej podstawie podejmiemy decyzję" - dodał. Wojna na Bliskim Wschodzie. Donald Trump odrzucił propozycję Iranu Przypomnijmy, w sobotę "The Wall Street Journal" informował o irańskiej propozycji siedmiodniowego rozejmu na Bliskim Wschodzie . Donald Trump odrzucił ten apel. Jak tłumaczył później, Teheran szuka porozumienia, bo "tak bardzo przegrywa". Propozycja dotyczyła odblokowania cieśniny Ormuz w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów. Z publikacji wynika, że Abbas Aragczi był gotowy również na rozmowy o programie nuklearnym. Głos w sprawie zabrał prezydent Masud Pezeszkian. Wyraził gotowość Iranu do negocjacji.
Jednocześnie skrytykował próby szantażu i zastraszania ze strony USA. Zauważył, że Teheran zgodził się już wcześniej nie rozwijać broni jądrowej. Media: Dwugłos w Iranie. Strażnicy rewolucji prą do wojny "WSJ" podaje, że w Iranie faktycznie panuje dwugłos. Obecna na rozmowach w Katarze delegacja kraju miała przedstawić szereg propozycji zakończenia wojny z USA. Wskazywano, że Iran jest w kiepskiej kondycji gospodarczej. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, faktyczna siła rządząca Iranem, jest gotowy do dalszego prowadzenia wojny, sprzeciwiając się nowym formułom porozumienia. Członkowie gremium optują za przestrzeganiem zapisów rozejmu zawartego z Trumpem w czerwcu - wynika z publikacji.
Umowa zakładała m.in. dostęp Teheranu do zamrożonych aktywów, uznanie jego roli w kontrolowaniu cieśniny Ormuz czy złagodzenie sankcji na sprzedaż ropy.

