Artykuł jest aktualizowany. Z ustaleń Onetu i TVN24 wynika, że Chodziński, jeden z najbardziej zaufanych i wpływowych funkcjonariuszy CBA w czasach PiS, pracował dla Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. W piątek Chodziński stawił się w prokuraturze w Katowicach. Nie wiadomo jednak w jakim charakterze. Wszystko okaże się najprawdopodobniej w najbliższym czasie. Dziennikarz TVN24, który jest na miejscu, relacjonuje, że Chodziński wszedł do budynku prokuratury głównym wejściem. — Pytanie, czy to była jego własna inicjatywa, czy został wezwany — wskazuje reporter stacji. W czwartek w sprawie afery Zondacrypto zatrzymany przez CBA został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.
Kilka godzin później mężczyzna usłyszał zarzuty faworyzowania wierzycieli oraz płatnej protekcji. Tuż po zatrzymaniu Piesiewicza w mediach pojawiła się informacja, że w najbliższych dniach zatrzymań w sprawie afery Zondacrypto ma być więcej.